Kolejny zgrzyt między Pekinem a Tokio. Polityk z zakazem wjazdu
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pekinie ogłosiło, że Keiji Furuya, poseł rządzącej Japonią Partii Liberalno-Demokratycznej został objęty zakazem wjazdu na terytorium Chin kontynentalnych, Hongkongu i Makau.
Kolejny zgrzyt na linii Chiny – Japonia
"Podejmował liczne próby udania się na Tajwan, wbrew silnemu sprzeciwowi Chin, poważnie podważając suwerenność i integralność terytorialną Chin" – zakomunikował w oświadczeniu resort spraw zagranicznych Państwa Środka.
Polityka Japonii wobec Chin jest bardzo elastyczna, natomiast stosunki między tymi państwami uległy zaostrzeniu po objęciu stanowiska premier przez konserwatywną Sanae Takaichi. Oliwy do ognia dodała jej sugestia, że Tokio może interweniować militarnie w przypadku podjęcia przez Armię Ludowo Wyzwoleńczą próby zajęcia Tajwanu.
Furuyi spotkał się w Tajpej z prezydentem Tajwanu Lai Ching-te. 73-letni poseł stwierdził wówczas, że wypowiedzi Takaichi "podtrzymują poprzednie stanowisko japońskiego rządu i nie są problematyczne".
Furuya był wcześniej ministrem odpowiedzialnym za zwalczanie porwań obywateli japońskich przez Koreę Północną w latach 70. i 80. XX wieku oraz szefem Narodowej Komisji Bezpieczeństwa Publicznego.
Spór o międzynarodowy status Tajwanu
Przypomnijmy, ze Chińska Republika Ludowa (Chiny) nie uznaje Republiki Chińskiej (Tajwanu) za oddzielne państwo i traktuje wyspę za własne terytorium będące tymczasowo poza jej realnym władztwem. W stosunkach międzynarodowych przyjmuje jednak zasadę "jednych Chin" oznaczającą, że państwowość chińską reprezentuje wyłącznie władza w Pekinie. Xi Jinping i tamtejsi przywódcy zgodnie z tą wykładnią stanowczo sprzeciwiają się ingerencji USA, Japonii i innych państw w ich wewnętrzne sprawy. Tokio formalnie nie ma stosunków dyplomatycznych z Tajwanem, ale nie uznaje wprost wyspy jako części Republiki Ludowej. W praktyce utrzymuje z Tajwanem dość szerokie relacje.
Pekin deklaruje, chęć dokonania zjednoczenia "metodami pokojowymi", ale wyklucza użycia siły. W ostatnich latach Chiny nasiliły presję na wyspę organizując w wybranych momentach (np. w reakcji na wizyty ważnych amerykańskich polityków na Tajwanie) manewry wojskowe.
Analitycy ds. Chin, np. prof. Bogdan Góralczyk wskazują, że zatwierdzenie w 2023 r. na trzecią kadencję Xi Jinpinga jako przewodniczącego ChRL ma bezpośredni związek z jego dążeniem do realizacji przyłączenia Tajwanu do Chin. Xi Jinping oznajmił, że "ludzie po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej stanowią jedną rodzinę. (…) Nikt nie może powstrzymać historycznego trendu do narodowego zjednoczenia".